Miałem w domu światełka :P które mi się nie podobały to postanowiłem zrobić sobie nowe :)
Najpierw było wykonanie, później pomysł :P Kilka dni przeglądałem Internety i spodobało mi się kilka wykonań to postanowiłem pójść na zakupy i zobaczyć co z tego wyjdzie.
Drewno - kawałeczek gałęzi impregnowanej
Lina - która zakupiłem wcześniej do wykonania drapaka dla Nymerii
Klej - Wikol aby wykonać klosze.
Butapren - aby podklejania wykończeń.
Balony - aby wykonać podstawę kloszy.
Włuczka - jako "budulec" kloszy.
Pędzelek - do kleju.
Kabel - 5 m / 0,75 mm
Żarówki - 2 x E14 / 220 V ledy
Ramki - na żarówki E14 x 2
Pracę rozpocząłem od wykonania "wieszaka" czy statywu możecie sobie to nazwać jak checie. Aby tego dokonać znalazłem odpowiedni kawałek drzewa wykonałem małe nawierty, oraz rowek na przeprowadzenie kabla.
Dalej trzeba było wykombinować jak najelpiej usadowić żarówki aby optymalnie rozłożyć światło.
Jak widzicie do połączenia kawałków układanki użyłem tego samego sznura który posłużył mi za uchwyt. Zaczepy wykonałem na węzłach. Pozostała najtrudniejsza cześć zabawy czyli wykonanie kloszy.
Nadmuchałem balony , posmarowałem je olejem roślinnym (tak radzono w poradnikach , miało to pomóc w osadzaniu włuczki - niech szlag tę poradę bo po tłustym balonie sznureczki uciekały przed moimi palcami).
Powiesiłem sobie kij od szczotki ( albo całą szczotkę już nie pamiętam :P ) między dwoma krzesłami , przywiązałem balony i rozpocząłem produkcję kloszy. Najpierw próbowałem smarować włóczkę klejem za pomocą pędzelka, ale szybko zdałęm sobie sprawę z niskiej skuteczności tej metody. Wzłałęm kieliszek po Smirnoffie nalałem do niego kleju i zacząłem moczyć włóczkę w nim i rozkładać na balonie :)
Po bagatela około 2,5 godzinach klosze były gotowe. Teraz tylko poczekać aż wychną , zaczepić je o wcześniej wykonaną podstawę i żyrandol prawie gotowy.
Pozwoliłem kloszom na trochę mniej niż 24 godziny schnięcia. Przebiłem balony wyciągnałem je przez wycięte od góry otwory które jednocześnie posłużą do wpuszczenia do środka żarówek.
Najpierw było wykonanie, później pomysł :P Kilka dni przeglądałem Internety i spodobało mi się kilka wykonań to postanowiłem pójść na zakupy i zobaczyć co z tego wyjdzie.
Drewno - kawałeczek gałęzi impregnowanej
Lina - która zakupiłem wcześniej do wykonania drapaka dla Nymerii
Klej - Wikol aby wykonać klosze.
Butapren - aby podklejania wykończeń.
Balony - aby wykonać podstawę kloszy.
Włuczka - jako "budulec" kloszy.
Pędzelek - do kleju.
Kabel - 5 m / 0,75 mm
Żarówki - 2 x E14 / 220 V ledy
Ramki - na żarówki E14 x 2
Pracę rozpocząłem od wykonania "wieszaka" czy statywu możecie sobie to nazwać jak checie. Aby tego dokonać znalazłem odpowiedni kawałek drzewa wykonałem małe nawierty, oraz rowek na przeprowadzenie kabla.
Dalej trzeba było wykombinować jak najelpiej usadowić żarówki aby optymalnie rozłożyć światło.
Jak widzicie do połączenia kawałków układanki użyłem tego samego sznura który posłużył mi za uchwyt. Zaczepy wykonałem na węzłach. Pozostała najtrudniejsza cześć zabawy czyli wykonanie kloszy.
Nadmuchałem balony , posmarowałem je olejem roślinnym (tak radzono w poradnikach , miało to pomóc w osadzaniu włuczki - niech szlag tę poradę bo po tłustym balonie sznureczki uciekały przed moimi palcami).
Powiesiłem sobie kij od szczotki ( albo całą szczotkę już nie pamiętam :P ) między dwoma krzesłami , przywiązałem balony i rozpocząłem produkcję kloszy. Najpierw próbowałem smarować włóczkę klejem za pomocą pędzelka, ale szybko zdałęm sobie sprawę z niskiej skuteczności tej metody. Wzłałęm kieliszek po Smirnoffie nalałem do niego kleju i zacząłem moczyć włóczkę w nim i rozkładać na balonie :)
Po bagatela około 2,5 godzinach klosze były gotowe. Teraz tylko poczekać aż wychną , zaczepić je o wcześniej wykonaną podstawę i żyrandol prawie gotowy.
Pozwoliłem kloszom na trochę mniej niż 24 godziny schnięcia. Przebiłem balony wyciągnałem je przez wycięte od góry otwory które jednocześnie posłużą do wpuszczenia do środka żarówek.
Tak prezentuje się całość :) Szczyt techniki to zdecydowanie nie jest , ale satysfakcja z tego że zrobiłęm sobie to sam jest niepojęta :)
Całość kosztowała mnie około 70 zł razem z żarówkami LED, oraz jakies 4 godziny pracy.



































